Artysta malarz, uważny na najmniejsze tchnienie natury. Wrażliwość traktuję jako przepustkę do lepszego świata, bardziej spójnego i otwartego na twórcze zapędy.
Lubię kreować świat od zera, poprzedzić go wnikliwą obserwacją, poodczuwać i zastanowić się co mi to przyniosło. Tworzyć z nostalgii, prezentować się z zachwytem.
Malarstwo, to mój świat, w którym nie odkryte dotąd staje się możliwe. To przestrzeń dla mnie, do wyrażania swoich doznań, odkryć, uwielbień i zachwytów.
Z głębokiego smutku rodzi się piękno. Tutaj mogę być prawdziwy, mam szansę zniknąć i oddać się jednej, jedynej płaszczyźnie, na której wykreuje jakiś świat, coś co do tej pory nie miało jeszcze miejsca.
Po drugiej stronie istnieje wszystko to co mnie otacza, a zwracam dość dużą uwagę na zjawiska natury. Słucham wołania drzew, zbieram ich ślady w postaci wysuszonych kwiatów, liści, jako talizmany ich pracy.
Przyglądam się drzewom, ich różnorodność mnie zachwyca, kłęby liści, smukłe, opadłe, obłe. Kolor, który mnie tak ujmuje, jest nie do powtórzenia na płótnie i pozostaje tylko inspiracją.
Ważne jest dla mnie dbanie o własną wrażliwość, aby jej nie zgubić, nie stracić.
Racjonalne podejście do swojej pracy i dzielenie się nią z drugim człowiekiem. Podejmowanie tematów trudnych i nie koniecznie będących teraz modnych, czyli podążanie własną ścieżką, nie zawsze opłacalną i nagradzaną.
Dbanie i czucie. Ważna jest dla mnie sama twórczość, reagowanie na różne bodźce i możliwość oddania tego w postaci twórczej, kreatywnej. Uwolnienie własnych pokładów twórczych poprzez wypowiedź artystyczną (ekspresje twórczą)
„Szukaj tego co sam zauważasz, ale nie widzi tego nikt inny” Rick Rubin