W życiu, podczas swojej drogi, spotkało mnie wiele tajfunów i wybuchów wulkanów.
Chcę namalować opowieść z tej podróży.
Żyjąc w ogromnym stresie, nie miałam dostępu do swojej kreatywności. Po pewnym życiowym trzęsieniu ziemi, w ciszy, pojawiła się lawina pomysłów, inspiracji. Mając trochę wolnego czasu, w tym roku, po wielu latach, ponownie odkryłam pasję zanurzania pędzli w farbie i ekspresję przez malowanie. W tym roku przełamałam się i wystawiłam się na publiczną ocenę podczas festiwalu sztuki. Przez wiele lat żyłam w przekonaniu, że sztuka jest niepotrzebna. Zmieniło mi się, gdy zobaczyłam, jak moje obrazy działają na innych.
Chciałabym, by przesłanie moich obrazów dotarło do jak najszerszej
grupy odbiorców.
Moje obrazy są o podróży bohatera i jego własnej ścieżce. Każdy z nas
jest trochę bohaterem, każdy ma swoją drogę. Pojawiają się motywy
natury, od której bardzo często jesteśmy odcięci pogrążeni w myślach
i zajęci. Zobaczyłam, że to co maluję, oddziałuje pozytywnie na
innych, oraz zatrzymuje “tu i teraz”
Choć jesteśmy coraz bardziej otoczeni estetycznymi obrazkami z AI,
które są coraz to na wyższym poziomie, czegoś w nich mimo
wszystko, brakuje. Teoretycznie,ta sztuka powinna nas karmić,
dostarczać wrażeń. Generowane obrazy przez AI to fastfood. Jest dla
mnie ważne, aby dostarczać innym autentyczną sztukę, która porusza
najgłębsze emocje oraz dostarcza pozytywnych wrażeń.
Odwaga jest początkiem działania