O tym, że nie wszyscy będą cię lubić​

28-09-2023

Jesteś twórczą osobą, której domeną jest indywidualność i oryginalność i siłą rzeczy nie znosisz sztampy. Lubisz wyrażać siebie w sposób inny niż wszyscy? To niesamowita cecha i talent do nadawania swojemu życiu i otoczeniu wyjątkowego kolorytu. Kiedyś Ci się wydawało, że taka postawa nie może przysporzyć ci problemów, a tymczasem…

Już pewnie przekonałeś się na własnej skórze, że postacie barwne i oryginalne bywają nielubiane, a nawet hejtowane, tym bardziej, że często w swej otwartości pokazują światu co mają mu do zaoferowania i odkrywają swoje czułe miejsca.

Wiedz, że każda „inność” jest trudna do zaakceptowania.

Z bardzo prostego powodu – po prostu bardziej lubimy to, co znamy. Jak powiedział klasyk w pewnym filmie „ja jestem umysł ścisły i mnie się podobają piosenki, które już raz słyszałem”. Kojarzysz? Dokładnie na tym samym mechanizmie opiera się cały marketingowy biznes, którego celem jest tworzenie marek, które dzięki rozpoznawalności / znajomości będą sprzedawały produkty, ale przede wszystkim takich, które będą lubiane czy nawet kochane przez swoich użytkowników. Jeżeli kiedykolwiek słyszałeś zagorzałą dyskusję o funkcjach w telefonie fana iPhona z właścicielem Androida, wiesz o czym mowa.

Czy warto być innym?

Mówiąc szczerze, działając w przemyśle kreatywnym nie masz innego wyjścia. Jeśli pomyślisz, że jednak łatwiej będzie się nie wychylać, a wtopić w tłum, żeby być zaakceptowanym to jest to początek końca twojej twórczej działalności. Bo bez indywidualności nie ma twórczości. A bez oryginalności nie ma przyszłości. Nad czym zatem pracować?

Kluczem jest akceptacja

Pracuj nad akceptacją tego, że nie wszyscy będą lubić ciebie i twoją twórczość. Czyli dokładnie tak, jak w tytule: nie jesteś zupą pomidorową, żeby cię wszyscy lubili. A o gustach się podobno nie dyskutuje. Kiedy to sobie uświadomisz, a co ważniejsze w pełni zintegrujesz ze swoim systemem wartości, poczujesz, że stres związany z wystawianiem się na opinie innych zelżał, a ty jesteś nie tylko wolnym, ale też wiernym sobie człowiekiem. Poza tym, pomyśl o tym, że ty też nie wszystkich lubisz i nie wszystko ci się podoba. I to jest jak najbardziej ok. Masz to tego prawo i inni też mają prawo cię nie lubić.

Co ludzie powiedzą?

Mogą powiedzieć bardzo wiele, cudownych, ale i okropnych rzeczy. Wystawiając swoją twórczość na światło dzienne, czy sprzedając swoje usługi zawsze będziesz mierzył się z oceną, krytyką i … nierzadko hejtem. Od razu warto oddzielić dwie kwestie, a mianowicie czym jest krytyka, a czym jest hejt.

A zatem krytykę przyjmuj z godnością, im bardziej konstruktywna i konkretna tym lepiej. Nie obrażaj się, a dopytuj, żeby dostać jak najwięcej szczegółów. Wszystko to, co w taki sposób przepracujesz jest twoim kapitałem na przyszłość.  

Kultura feedbacku w twórczym środowisku

Pojęcie kultury feedbacku zadomowiło się już na wszystkich piętrach nowoczesnych korporacji, które zgodnie z polityką odpowiedzialności społecznej wsłuchują się w potrzeby nie tylko klientów, ale też pracowników. Zbieranie feedbacku ma służyć rozwiązywaniu problemów, ale też rozwojowi i spojrzeniu z innej perspektywy. Jak to robić w warunkach małego kreatywnego biznesu? 

Warto zbudować wokół siebie bezpieczne środowisko ludzi, na których szczerość i zaufanie możesz liczyć. Łatwiej przyjąć krytykę od kogoś, o kim wiesz, że ma dobre intencje i chce wspierać cię w twoich działaniach. Zanim wystawisz się na ostrze bezlitosnej krytyki zewnętrznej pokaż swoje dzieło przyjaznej duszy i poproś o jej szczerą opinię.

W sieci anonimowych cieni

Wszyscy bardziej lub mniej funkcjonujemy w wirtualnej przestrzeni. Jeśli jesteś twórcą, który podchodzi do swojej pasji biznesowo to prędzej czy później zadasz sobie pytanie – gdzie i jak mam być obecny w Internecie. Fora internetowe, social media, czy platformy sprzedażowe to wszystko miejsca, gdzie poza tym, że możesz zaprezentować i sprzedawać swoje dzieła, możesz też zebrać niezłe cięgi niepochlebnych komentarzy czy wprost mówiąc chamskiego hejtu. Czy hejt to zjawisko, które wygenerował powszechny dostęp do Internetu? Oczywiście nie, ale Internet dał mu ogromne pole do rozwoju. Anonimowość to cecha, która sprawia, że z łatwością przychodzi nam hejtowanie innych. Najgorsze jest to, że działa tutaj zasada śnieżnej kuli, jeden zły komentarz wywołuje lawinę kolejnych i kolejnych, osiągając niewiarygodną czasami skalę.

Jak sobie radzić z hejtem?

Trzeba się nauczyć z nim żyć, wszyscy celebryci ci to powiedzą, choć ich też hejt rani. Część z nich po prostu nie czyta złych komentarzy, omiata je wzrokiem i przechodzi do tych pozytywnych. To też jest jakiś sposób. Ale załóżmy, że już hejt do ciebie dotarł, bo Pamela99 napisała, że jesteś beznadziejny i takie „dzieła” to i małpy w zoo umieją robić i to za dwa banany, a nie za takie pieniądze. Co tu dużo mówić, czujesz się z tym bardzo źle, twoje poczucie wartości właśnie przebiło dno i masz ochotę rzucić wszystko i wyjechać w Bieszczady…

I co z tego?

No właśnie, co z tego? Kasia Nosowska, która niejedno w życiu widziała, a znana jest z wielkiego dystansu do siebie mówi „Polecam wam cudowną formułkę na lęk przed tym, co ludzie powiedzą, a brzmi ona: I co z tego? Nic z tego. Za każdym razem okazuje się, że nic z tego. Oni będą gadać – to pewne. Będą gadać tyle, ile trzeba, by się nasycić – nie dłużej. Chodzi o to, by własnym zaangażowaniem nie spowodować, że monolog zamieni się w dialog. Nie wahajcie się użyć własnego życia, by żyć, jak wam się podoba.”

I my się pod tym też podpisujemy.

Czytaj dalej

Poznaj kreatywnych

Oglądaj w 3 minuty

Umów się
na bezpłatną konsultację