Od dzieciństwa coś tworzę i ten proces towarzyszy mi do dziś. Nie zaciskam się w kleszcze stylów czy nurtów. Kocham każdy wariant sztuki, zarówno podziwiać jak i tworzyć. Zawsze tworzenie było dla mnie terapią na złe dni, smutki i te gorsze momenty w życiu i zawsze pomagało.
Czy by malować trzeba ukończyć studia artystyczne? Nie! Choć kiedyś myślałam, że jedynie z dyplomem można mianować się Artystą. Czy by mieć własną pracownię trzeba mieć 50m2, ogrom nadprogramowej kasy i z góry założony cel czemu ona ma służyć? Nie! Czy aby sprzedać swoje dzieło musze współpracować z galerią? Byłoby super i wierzę, że kiedyś zobaczę swoje akryle w witrynie galerii, ale odpowiedź brzmi nie! Czy by zorganizować wernisaż muszę latami zbierać dzieła, mieć tysiące na koncie za sprzedaż obrazów? Nie! Takich pytań jest mnóstwo, a ja na wiele odpowiedź mam, a na resztę wciąż szukam. Tak jak w swojej pasji i w sobie.
Od dzieciństwa marzyłam o własnej pracowni, zrobiłam to! Wydzierżawiłam pomieszczenie na 11 piętrze z widokiem na Warszawskie City i to miejsce pokochałam od pierwszego wejrzenia. Od 3 lat w barwnym azylu „posztukuję”. Moje prace wiszą na ścianach u ludzi zarówno w Polsce, jak i za granicą. Każdorazowo przysłane zdjęcie wiszącego obrazu na ścianie niezmiennie mnie wzrusza. Ktoś gospodaruje kawałek swojego miejsca by tam wisiało coś co stworzyłam, czy to nie jest cudne? Wernisaży było kilka i w głowie rodzą się pomysły na kolejne, ale już nie jedynie moje, ale i tych, których chcę tym „zarażać”.
Mam swoją listę marzeń od lat, coś wykreślam (pracownię np.), ale i dodaję nowe punkty i jednym z nich, psst – zdradzę jedynie Wam, jest przestrzeń warsztatowa dla ludzi z którymi chcę się podzielić pasją, zarazić i wspólnie tworzyć.
Cel i dążenie do niego – to napędza do działania. Mimo wielu wielu lat pracy w korporacjach, pragnę udowodnić, że wcale tak nie musimy żyć. Dlaczego pasji nie połączyć z pracą i mieć poczucie, że robi się to co się kocha? Chcę dzielić się swoją pasją z innymi, na wiele różnych sposobów.
Dlaczego posztukiwania? Bo wciąż w sztuce poszukuję i wciąż z nią posztukuję.
„Prawdziwy artysta to nie ten, który jest natchniony, ale ten, który inspiruje innych”
Salvador Dali