Zdecydowanie ilustracja.
Rysowanie zawsze było obok mnie i ciężko było oderwać mnie od ołówka czy farb – wtedy jeszcze szukałam jak najlepszej techniki.
Od 16. roku życia jestem zakochana w ilustracji. Cała przygoda zaczęła się od momentu, kiedy zaczęłam oglądać Bojacka Horsemana i tak poznałam Lisa HanaWalt – osobę, która odpowiadała za część wizualna tego serialu. Kiedy zainteresowałam się jej twórczością uznałam, że ma ona niesamowitą wyobraźnie i o boże, jak bardzo chciałabym być tak kreatywna jak ona! Wtedy się zaczęła moja przygoda.
Edukacja była z kolei drugim zainteresowaniem, ale to bardziej wynikało z chęci poznawania metod nauki, by samej się uczyć lepiej. Nigdy nie podobało metody nauczania w szkole, co ciekawe, przez wiele lat nie myślałam, że to może być moja droga. Z czasem zupełnie przypadkiem zaczęło to się ze sobą sklejać.
Jednak nie chce być kolejną osobą, która pokazuje jak coś poprawnie narysować, jak odpowiednio rozrysować światłocień, chce uczyć kreatywności, patrzenia się na świat przez pryzmat własnego ja, a nie cudzych oczekiwań.
Dla mnie najważniejsze jest to, aby każdy mógł kształtować swoją wrażliwość i tworzyć bez ograniczeń.
Od kilku lat współpracuje z magazynami takimi jak Zupełnie Inny Świat, Zakład, czy Tlen Literacki. W moich pracach stawiam, by ilustracja nie stała się tylko ładnym obrazkiem, a przekazem wizualnym.
Uważam, że ilustracja ma w sobie dużo siły w przekazie twórczym.
Rysuj swoje. Nie cudze. Twój świat, Twoja kreska.