Od małego otaczam się sztuką i muzyką w praktycznie każdej formie. Interesuję się czarostwem, fantastyką i różnymi mitologiami, które wywierają ogromny wpływ na moją sztukę. Lubię też gotyckie klimaty, insekty, horrory oraz rośliny.
Jestem też domatorem, ale uwielbiam przechadzać się po lesie. Ukończyłam Państwową Szkołę Muzyczną I st. w Świebodzinie, w klasie wiolonczeli. W okresie gimnazjum występowałam w musicalach zespołu teatralno-muzycznego “Zespół”, również w Świebodzinie, jako wokalistka. Były to “Dwa Serduszka”, “Jasio Jeżyk. Niebajka” oraz “Opowieść nakręcanych zabawek”. Będąc w liceum zajęłam się emisją głosu bardziej na poważnie. Ćwiczyłam pod okiem wokalistki Katarzyny Pusowskiej w Zielonej Górze. Po ukończeniu liceum, w klasie o profilu artystycznym, swoje kroki skierowałam w stronę Wrocławia do Szkoły Muzyki Nowoczesnej, dokładniej do klasy śpiewu. W doszlifowaniu mojego głosu pomogły mi wokalistki Pola Chobot i Magda “Mapa” Pasierska. Miałam okazję występować w koncertach organizowanych przez szkołę, którą ukończyłam w 2023 roku.
Na tę chwilę moją uwagę zajmuje głównie sztuka manualna. Nie znaczy to, że zamierzam porzucić śpiew. Pomału tworzę swoją muzykę i dzięki takiemu warsztatowi wokalnemu, jaki zdobyłam, znacznie łatwiej mi to przychodzi. Sztuka tatuażu interesowała mnie, od kiedy pierwszy raz zobaczyłam wytatuowaną osobę. Od kiedy ukończyłam 18 lat „nagromadziłam”całkiem sporo tatuaży. Mój styl tatuażu jest głównie autorski, ale czerpię też ze stylu ilustracyjnego, sketchy, linework-u i dotwork-u. Robię też napisy moim charakterem pisma, czcionką gotycką i maszynową oraz stworzone na zamówienie sigile. Tatuuję osoby klienckie i siebie od ponad roku. Obecnie poszukuję studia, by móc w nim pracować.
Jestem późno zdiagnozowaną autystką, co znaczy, że przez wiele lat męczyłam się sama ze sobą i ze światem mnie otaczającym. Strasznie trudno jest powiedzieć coś na szybko bez zająknięcia się. Chcę pokazać, że autyści też mogą robić to, co lubią i mogą na tym zarabiać mimo tego, że mają bardziej pod górkę w świecie, który nie jest przystosowany dla osób neuroróżnorodnych (choć to się powoli zmienia). Bardzo lubię to, co robię. Nie wyobrażam sobie nie móc tworzyć. Ma to dla mnie nie tylko wymiar materialny (praca), lecz także terapeutyczny i duchowy.
Sztuka manualna:
Muzyka:
Tatuuję moje gotowe wzory i indywidualne projekty. Sprzedaję naklejki, printy i drewienka. Przyjmuję zamówienia na indywidualne portrety rysowane w moim stylu.
„Moving forward’ doesn’t always mean ‘making progres’.”